Zaczęło się od tego że ja i Niall spotkaliśmy się na plaży .
Było bardzo cieplo ,polubiliśmy się od razu,
marzyłam o tym żeby się we mnie zakochał ale na marne on miał dziewczynę Jessicę.
Pragnęłam go i to jak.
Gdy wakacje dobiegły końca musieliśmy się pożegnać,
nie chciałam tego robić ale musiałam , ja mieszkałam w Polsce a on w Londynie.
Dzieliły nas kilometry.
Ale ja nigdy o nim nie zapomniałam pewnego dnia usłyszałam w wiadomościach ,że Niall zaginą..
Zostawił Jessicę i znikną .
Gdy tylko to usłyszałam od razu do niego zadzwoniłam ale on nie odbierał ...
Martwiłam się o niego.Po chwili usłyszałam dzwonek do drzwi.
Poszłam otworzyć.I kogo zobaczyłam za drzwiami ??? Zapłakanego Nialla .
W puściłam go do domu , przywitaliśmy się .
Zaczęliśmy gadać i on powiedział ,że mnie kocha całym sercem i nie umie beze mnie żyć.
Ale nie możemy być razem, On jest sławny a ja jestem nikim .
(Przynajmniej ja to tak zrozumiałam )
Niall wybiegł ode mnie z domu zatrzasnęłam drzwi i wybiegł.
Biegłam za nim ile sił w nogach. W koncu się skapnęłam że on biegnie nad rzekę przeraziłam się...
Niestety nie dogoniłam go.....
Skoczyl byłam 10 metrów od niego... Nie zdąrzyłam nie uratowałam mojej miłości..... straciłam go ....
Stracilam tego kogo tak bardzo kochalam Miłość mojego życia ...Na zawsze ... <3
Dziewczyno ryczee.....znowuu :C
OdpowiedzUsuń