sobota, 11 stycznia 2014

Słońce świeci zawsze gdy jest przy nas ktoś kogo kochamy

Poznaliście sie w walentynki , nie nawiedziłaś tego święta ale On sprawił że pokochałaś je on dawał ci szczęście kolorował każdy twój dzień ... Miał na imię Louis pewnego dnia od tak po prostu nie spodziewanie z tb zerwał .... urwał wszelki kontakty i nie chciał z tobą rozmawiać... płakałaś całymi dniami i zastanawiałaś sie co zrobiłaś nie tak .. pewnego dnia zadzwoniła przyjaciółka Louis'a El powiedziała ze musisz szybko przyjechać do niej do domu jak cie poprosiła tak zrobiłaś.
Gdy weszłaś do jej domu zobaczyłaś że płacze spytałaś dlaczego a ona odpowiedziała ci krótko ... "Louis nie żyje .. " i podała ci list . Szarpnęłaś go i wybiegłaś z jej domu ze łzami w oczch. Pobiegłaś do parku na ławkę tam gdzie zawsze sie spotykaliście  z Lou ,osiadłaś i otworzyłaś kopertę... "Kochanie... zostawiłem cie dlatego że nie chciałem żebyś cierpiała .. chciałem żebyś była szczęśliwa ,zawsze będę cie kochać , Teraz nie ma Mnie przy tobie fizycznie.. ale duchem siedzę obok ciebie ... patrze na ciebie i pilnuje cię.Chorowałem na raka ,wiedziałem jak to sie skończy.  Pamiętaj za każdym razem kiedy w oknie zaświeci słońce ja jestem przy tobie pamiętaj skarbie! i znajdź tego który będzie cie kochał rowie mocno jak ja <3 i nie zabijaj sie , ja będę na cb czekał  " rozpłakałaś się.
tydzień później odbył sie pogrzeb Lou ...Podeszłaś by sie z nim pożegnać ... i wtedy przez wszystkie okna do kościoła wpadło światło .... uśmiechnęłaś się bo wiedziałaś że Lou jest obok cb ...
*2 lata później*
masz faceta jestes szczęśliwą mężatką ,ale w domu przy szawce nocnej masz zdj Lou i zawsze gdy zasypiasz mówisz mu dobranoc ...

Siostra

Chłopak, kochający pomagać innym. Miał ponad 16 lat, szczupły, wysoki i przede wszystkim kochał ludzi wokół siebie. Pewnego dnia przechodząc obok domu dziecka, natchnęło go coś aby wejść i zobaczyć, jak czują się dzieci które tam przebywają.
Po krótkim czasie znalazł się w środku, znajdując się na świetlicy myślał że nie za fajnie jest siedzieć w starym domu w którym znajduje się tak mało osób.
Po pewnym czasie podszedł do dziewczynki, była mała, w ręce miała książkę i trzymając palec na czcionce, czytała opowiadania.
 Spojrzała na starszego chłopaka i zapytała :
- usiądziesz obok mnie ?
Chłopak siadając pomógł przeczytać dziewczynce książkę, później rozmawiali się, wygłupiali ..
Poczuł do niej więź tak jak do młodszej siostry.
Rozmawiali dość długo..
Chłopak odwiedzał ją codziennie, pewnego razu podarował jej książki ulubionego zespołu.
Dziewczynka się cieszyła bo lubiła słuchać ich piosenki..
Po pewnym okresie, chłopak z uprzedzeniem musiał wyjechać na tydzień.
Dziewczynka w tym czasie tęskniła i odliczała dni do jego przyjazdu.
Gdy wrócił wchodząc do domu dowiedział się że dziewczynka znajduje się w szpitalu.
Od razu pojechał do niej. Spędził chłodną noc przed drzwiami szpitala, czekając na porę odwiedzin.
Gdy już wszedł dowiedział się o chorobie małej, chorowała na raka.
Wykryli to z byt późno dla tego też zostało jej niewiele życia.
Odwiedzał ją codziennie, rozśmieszał, malował swoją twarz na kolorowo, tylko po to aby zobaczyć uśmiech na jej twarzy.
Dziewczynka była wyczerpana chemoterapia ją jeszcze bardziej wykańczała ..
Chłopak się nie poddawał, zaczął czytać  o tej chorobie.. Wspierał ją bo przecież była dla niego jak młodsza siostrzyczka..
Pewnego dnia przyszedł, dowiedział się że jest jej lepiej.
Czytał jej książki, przytulał, dbał o nią, rozpieszczał. Wychodząc dał jej buziaka w policzek..
Następnego dnia dowiedział się że przyszedł za późno .
Nie wierzył, pobiegł na sale na której leżał tylko miś, od niego ;c
Łzy same leciały mu z oczu, klęknął, ściskając pościel w rękach płakał.. Bo wiedział że już nigdy jej nie zobaczy, jej uśmiechu na twarzy..
Długo się nie umiał pozbierać po jej śmierci, płakał dniami i nocami.. Udawał że wszystko jest okej, nikomu nic nie mówił .. W głębi serca czół że jest jej teraz lepiej..
Do tej pory gdy o niej myśli, mówi, łzy mu same lecą.. trzęsie się.
Pokochał ją jak siostrę i jak siostrę ją stracił ;c
Teraz pomaga dzieciom potrzebującym, z myślą o niej chce aby była z niego dumna, on wie że ona zawsze zostanie przy nim na zawsze zostanie jego młodszą siostrzyczką.
Zapamięta ją już na zawsze.


Smutne.. Ale prawdziwe.
Niekiedy, tracimy tych na których nam najbardziej zależy..
Dla tego warto kochać ludzi póki się ich ma przy sobie, za nim będzie za późno.
Ją wykończyła choroba, o której nawet nie wiedziała. Niekiedy Tamten chłopak się zadręcza że nie mógł jej pomóc ale przecież to zdobił, pomógł jak tylko mógł.
\ to nie jest o 1D ale strasznie mi sie to spodobalo o musialam to dodać <3 (nie pisałam tg)

Aniołek :)

Jesteś z Niall'em od 5 miesięcy nic waz nie może rozdzielić , wasza miłość jest  silna .
Wczoraj byłaś u ginekologa i okazało się że jesteś w 1 miesiącu ciąży. Chciałaś powiedzieć to Niall'owi
ale dzisiaj szliście na gale rozdania nagród i Niall był bardzo ze stresowany więc chciałaś mu to powiedzieć 
na drugi dzień . Był już wieczór więc wszyscy się szykowaliśćie , byłaś ubrana w czerwoną sukienkę i czarne szpilki , a Niall w garnitur i niebieską koszule a do tego lakierki ;p 
-Pięknie wyglądasz powiedział Niall i pocałował cię namiętnie w usta 
-Dziękuje , ty też kochanie
Gdy byliście już gotowi pod wasz dom podjechała   czarna limuzyna ;D W której byli już Harry , Louis , Zayn i Liam
-Łał wyglądasz nieziemsko powiedział , Harry 
-Dziękuję , odpowiedziłaś 
-Ej , Harry niezapominaj że mówisz do mojej dziewczyny !
Wszyscy zaczeli się śmiać . Na gali rozdania nagród czułaś się nie swojo bo obok cb siedziały sami celebryci ale później poczułaś się lepiej bo okazali się bardzo mili i fajni. Chłopcy wygrali nagrodę  , najlepszy album roku i najlepszy zespół roku ;p Gdy przemawiali każdy dziękował , Louis:
-Chcę podziękować naszym faną którzy zawsze są z nami . Później Niall ":
-Również chcę podziękować naszym faną bez których teraz nas tu nie było , ale najbardziej chcę podziękować mojej dziewczynie [t.i] która jest przy mnie przy trudnych momentach . Kocham Cię!
Harry: - Dziękujemy wszystkim ! Kochamy was !
Na imprezie after party tańczyłaś z wszystkimi celebrytami i oczywiście z Niall'em ;)
Niall nic nie pił bo mu nie pozwalałaś , ty też nie piłaś bo nie mogłaś ;)
Była już grubo po 23 chciałaś już jechać do domu  i szukałaś Niall'a , nagle zobaczyłaś że całuje sie z jakąś lalą i ma ręke pod jej bluzką wściekła podeszłaś do Niall'a 
-A to fajnie spędzasz wolny czas nienawidze cię ty dupku , a właśnie chciałam ci to powiedzieć tylko że widać że masz nowy związek , bo zostaniesz ojcem ! I wybiegłaś z imprezy za tb Niall 
-[t.i] to nie tak jak myślisz ! krzyczał 
-Ale ty nie słuchałaś biegłaś przed siebie , wybiegłaś na ulicę i niewidziałaś nadjeżdżającego tira 
Niall szybko wybiegł i cię odepchał a sam zginął pod kołami kół ;c
4 lata później : urodziłaś zdrowego chłopczyka któremu dałaś na imię Niall ,
właśnie byliście nad grobem Niall'a gdy twój synek zapytał :
- Dlaczego nie ma z nami tatusia zapytał 

-Bo poświęcił za nas życie , gdyby nie on nie było by nas tutaj powiedziałaś po cichu płaczą , gdy odchodziliście zostawiłaś na grobie bukiet róż i powiedziałaś a jenak była to miłość na zawsze którą przekreśliłam , popełniłam największy błąd w swoim życiu . Wszyscy dalej nie mogą otrząsnąć po stracie Niall'a . Chociaż ty wiesz że patrzy na was z góry i się wami opiekuje.

Jeśli potrafię kochać ....


                Jechałaś właśnie ze swoim chłopakiem do Waszego mieszkania. Wracaliście z kolacji, na którą On zaprosił Cię z okazji Waszej rocznicy. Równo rok temu zaczęliście być parą.

                Śmiałaś się głośno, ponieważ Twój chłopak przekręcał wyrazy piosenek, które słyszeliście w radio. Wychodziły Mu naprawdę zakręcone teksty.

                Jednak Twój śmiech ucichł w sekundę, gdy spojrzałaś przez przednią szybę. W przeciwnym kierunku jechały dwie ciężarówki. Jedna wyprzedzała drugą i zajmowały obydwa pasy jezdni. Nie było szans, byście przejechali, a zarówno Wy jak i kierowcy ciężarówek jechaliście za szybko, by się zatrzymać. Nie było także miejsca, żeby zjechać i przeczekać, aż oni przejadą.

                Zamknęłaś oczy, a łzy zaczęły spływać po Twoich policzkach. Wiedziałaś, że to koniec.

                -Kocham Cię. Tak bardzo Cie kocham. –wyszeptał Twój chłopak.

                W ostatniej sekundzie złapałaś jego dłoń i odpowiedziałaś ‘Też Cię kocham’.

***

                Siedziałaś na łóżku w Waszej sypialni. Miałaś na sobie jedynie Swoją bieliznę i bluzę Twojego chłopaka. Płakałaś, łzy spływały na Twoje ręce i Jego gitarę, którą trzymałaś.

                -Och, Niall –wyszeptałaś.

                Kochałaś Go ponad życie. Byliście ze sobą rok. I prawdopodobnie po powrocie do domu chciał Ci się oświadczyć, bo znaleźli w Jego kieszeni pudełko z pięknym pierścionkiem.

                A teraz Go nie było. Zginął w wypadku. Ty przeżyłaś, choć kilka miesięcy leżałaś w szpitalu. Miałaś kilka połamanych kości, wstrząs mózgu i przez pierwsze trzy tygodnie byłaś w śpiączce. Jednak to nic nie znaczyło przy fakcie, że Niall nie żył.

                Był Twoim światem. Zrobiliście razem tyle wspaniałych rzeczy. A teraz te wspomnienia zabijały Cię od środka.

                -Przepraszam Cię. Ale ja już tak dłużej nie mogę. –powiedziałaś z zamkniętymi oczami. –Nie potrafię żyć bez Ciebie. Każdy mnie pociesza, ale to nic nie znaczy i nie pomaga. Ciebie tu nie ma. Zespół się rozpadł. Niall, nie potrafili bez Ciebie nadal być One Direction. Powiedzieli, że bez Ciebie nie mogą kontynuować kariery. Wiesz, kto najbardziej mnie rozumie? –uśmiechnęłaś się lekko, choć łzy nadal spływały po Twoich policzkach. –Twoja mama. Jedynie ona kochała Cię tak mocno, jak ja. Jesteś moim światem, moim życiem. Przepraszam, że jestem samolubna i wszystkich tu zostawię. Jednak nie potrafię bez Ciebie żyć. Wierzę, że się spotkamy.

                Czułaś przy sobie obecność Nialla. Wiedziałaś, że mu się to nie podoba. Ale nie mogłaś tu zostać. Nie potrafiłaś dłużej udawać, że jest dobrze. Napisałaś wcześniej list… Pożegnalny. Jednak w większości wszystkich przepraszałaś.

                Wybrałaś łagodną śmierć. Połknęłaś całe opakowanie środków nasennych i tabletek antydepresyjnych. Popiłaś jakimś alkoholem… I już nic nie czułaś. Osunęłaś się lekko w bezgraniczną ciemność.

***

                Po usłyszeniu długiej reprymendy od Nialla nadal nie żałowałaś swojej decyzji. Pocałowałaś Go lekko i przytuliłaś. ‘Kocham Cię bezgranicznie’ wyszeptałaś. Teraz mogliście być ze sobą przez wieczność. Tylko tego pragnęłaś.