poniedziałek, 11 marca 2013
Liam
Zaczęło tego lata w wakacje. Poznałam Liama ,był to chłopak z moich marzeń :śliczny przystojny mądry i sławny.
Był pisenkarzem miał własny zespół. Zakochaliśmy sie w sobie od pierwszego wejrzenia. Niestety wakacje nie trwają wiecznie musieliśmy wracać do domów .
Spotkaliśmy sie żeby sie pożegnać
-[T.I] kocham cie nigdy nie pokocham nikogo bardziej -powiedział ze łzami w oczach Liam
-Ja ciebie też,ale czy naprawdę musimy sie rozstawać ???
-Nie chcę [T.I]ale musimy ja wiem że to bardzo boli -Powiedział Liam
-Ale jeżeli tak mówisz to nie pozwól by do tego doszło..-nie dokończyłam bo Liam zaczął mnie namiętnie całować .
*następnego dnia *
spotkaliśmy się na lotnisku ,w pewnym momencie zobaczyłam że Liam bignie w moją stronę z przerażniem
Nie wiedziałam o co chodzi i stałam jak słup soli
nagle poczułam Ból i to straszny a po chwili widziałam jak Liam obejmuje moje martwe ciało
-[T.I]NIE ZOSTAWIAJ MNIE !!!! NIE UMIERAJ NIE TERAZ !!!!! KOCHAM CIE JESTEŚ CAŁYM MOIM ŻYCIEM ! -KRZYCZAŁ Liam z przez łzy
chciałam mu odpowiedzieć ,że wszystko będzie dobrze ale nie mogłam... bo byłam martwa,byłam w niebie ...
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Spoko, ale nie rozumiem tego na lotnisku. Ona stoi i nagle umiera? Nie rozumiem
OdpowiedzUsuń