Zayn
Przyjaźniłaś się z Zaynem od piaskownicy tak to była tylko przyjaźń co najmniej tak myślałaś dopóki nie przedstawił tobie swojej nowej dziewczyny Perrie. Nie lubiłaś jej ale widziałaś że Malik jest z nią szczęśliwy a gdy ich razem widziałaś chciałaś płakać i chciałaś by ktoś cię teraz przytulił ale nie miał kto jedyną osobą którą kochałaś był Zayn ale teraz jest za późno. Mijały miesiące a ty coraz bardziej kochałaś Zayna nie umiałaś tego ukrywać ale też nie chciałaś tego mu mówić. Bałaś się ze cię wyśmieje bo przecież jest w szczęśliwym związku.
*Rok później*
Dziś umówiłaś się z Zaynem u niego w domu. Zadzwonił nagle do ciebie i chciał się spotkać ty oczywiście się zgodziłaś bo dawno się nie widzieliście gdyż Malik był w Trasie z chłopakami z 1D. o umówionej porze poszłaś do niego. Zadzwoniłaś dzwonkiem a drzwi otworzyła ci z sztucznym uśmiechem Perrie. Wydawało ci się że ona cię nie lubi widziała w tobie może jakieś zagrożenie ale przecież Zayn kochał tylko Perrie i świata po za nią nie widział.
-Hej –powiedziałaś wchodząc do salonu
-Hej –odparł Zayn i pocałował cię w policzek po czym ty usiadłaś na fotelu a Zayn z Perrie na kanapie
-Więc po co mnie tu ściągnąłeś –spytałaś
-Ejj… no przecież stęskniłem się za swoja najlepszą przyjaciółka –powiedział uśmiechnięty
-Zayn powiesz jej czy ja mam jej powiedzieć –wydukała Perrie
-Co ty masz mi powiedzieć ? –spytałaś
-Ja jej powiem -wydarła się natomiast Malik przytaknął głową
-Zayn mi się oświadczył –krzyknęła i zaczęła wymachiwać tobie przed twarzą ślicznym pierścionkiem natomiast tobie zaczęły spływać łzy po policzkach.
-No to szczęścia życzę –powiedziałaś
-Ja musze już isć –dodałaś po czym wybiegłaś z domu Zayna cała zapłakana. Poszłaś na taką polankę która była tylko twoja i Zayna to tam ciągle przesiadywaliście, gadaliście, śmialiście się, wygłupialiście.
Po jakimś czasie ktoś przytulił cię od tyłu wiedziałaś kto to więc trwałaś w tym uścisku.
-Co się stało ? Dlaczego wybiegłaś z domu ? –spytał po chwili
-Bo ja widzę że jesteś szczęśliwy i no nie chce niszczyć twojego szczęścia –powiedziałaś
-Ale co się stało ? dlaczego miałabyś zniszczyć moje szczęście –spytał
-Dlatego że od czasu kiedy jesteś z Perrie no to ja się w tobie zakochałam –powiedziałaś cicho ale mimo to usłyszał
-[t.i] ale no ja jestem szczęśliwy z Perrie wiesz chciałbym z nią założyć rodzinę ale ciebie kocham ale inaczej no wiesz tak jak siostrę –powiedział
-Wiem Zayn ale proszę cię nie każ mi na razie patrzeć na wasze szczęście muszę to sobie wszystko poukładać, zapomnieć to uczucie chodź wiem ze tak się nie da nie dzwoń do mnie nie pisz może kiedyś się do ciebie odezwę –odparłaś po czym odeszłaś.
Gdy doszłaś do domu spakowałaś wszystkie swoje rzeczy po czym wyjechałaś z Londynu raz na zawsze i już nigdy więcej tam nie wróciłaś o Zaynie nigdy nie zapomniałaś wiesz że on nadal jest szczęśliwy z osobą która kocha a ty nadal go kochasz i wiesz ze w nikim innym się nie zakochasz jednym słowem jesteś starą panną.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz