sobota, 30 listopada 2013

DREAM....

Hej chciałam was przeprosić za to że tak rzadko dodaje posty ale szkoła i nauka i no nie ma zbyt czasu ale zapraszam na nowego imagina =)





Jesteś dziewczyną Nialla Horana. Znacie się od ok 2 lat. Poznaliście się w hotelowym basenie, chłopak chcąc ochlapać wodą Zayna przed przypadek trafił w ciebie. Cały czas pamiętasz moment ,w którym przepraszał cię. Był wtedy taki bezbronny jak małe dziecko. W ramach przeprosin zaprosił cię na obiad, zgodziłaś się. Z czasem zakochaliście się w sobie. I dziś jesteście w tym miejscu. Chłopak zaprosił cię na kolację do eleganckiej restauracji ubrałaś się w czarną sukienkę przed kolano, do tego miętowe szpilki i byłaś gotowa. Kiedy twoja druga połówka cię zobaczyła oniemiała.
N; Gotowa ?
T; Jak nigdy.- powiedziałaś z ciepłym uśmiechem
Wsiedliście do samochodu i ruszyliście. Blondyn zabrał cię do najdroższej restauracji w mieście. Wieczór minął wam bardzo miło. Zadowoleni wróciliście do waszego wspólnego domu. Kiedy robiłaś w kuchni herbatę Niall przeszedł do ciebie i uklęknął co bardzo cię zdziwiło.
-<t,i> czy zechcesz mi towarzyszyć do końca moich dni ?
-O Niall oczywiście.
Blondyn wsunął ci złot pierścionek na palec i namiętnie pocałował. Po miesiącu wzięliście ślub. Na świat przyszedł wasz synek Jonathan. Jako szczęśliwa rodzina postanowiliście pojechać do pizzerii na obiad, jednak po drodze zdarzyła się tragedia. Jadąc spokojnie poczuliście wielki trzask okazało się, że zderzyliście z tirem. Obudziłaś się w samochodzie przed sobą miałaś twarz swojego męża. Był cały zakrwawiony ,aczkolwiek przytomny, był to dla ciebie straszny widok widzieć cierpienie osoby, którą kochasz. Nagle usłyszałaś wycie syren pogotowia i zasnęłaś. Obudziłaś się w szpitalu. Byłaś jedynie podrapana ,dookoła nie było nikogo prócz pielęgniarki.
T; Gdzie mój mąż ?
Kobieta; Pan Horan leży na intensywnej terapii i jest właśnie w trakcie operacji.
T; O mój Boże co mu jest?
K; Ma przebite płuco i pękniętą czaszkę.
W jednej chwili napłynęły ci łzy do oczu.
T; Czy-czy on przeżyje?- zapytałaś drżącym głosem.
K; Lekarze dają mu małe szanse.
Pomyślałaś że możesz go stracić  i to cię najbardziej zabolało. Twój mąż, twoje całe życie miało odejść. Postanowiłaś, że będziesz walczyć o jego życie z całych sił.
T; A co z moim synkiem?
K; Jest na oddziale dziecięcym, jest tylko lekko podrapany.
Ta wiadomość  cię bardzo ucieszyła ,chociaż część Nialla ma się dobrze. Postanowiłaś iść do Jonathana i pogawędzić z nim. Kiedy weszłaś do sali chłopca, ten słodko spał. Nie miałaś serca go budzić. Ponownie wypytywałaś pielęgniarkę co z twoim mężem. Kobieta powiedziała ci ze jest już w sali. Bez namysłu poszłaś do niego. Kiedy tylko go  zobaczyłaś zaczęłaś płakać. Horan miał zabandażowaną głowę, był podłączony do przeróżnych aparatur, które trzymały go przy życiu. W pewnej chwili podszedł do ciebie lekarz.
L; Pani Horan?
T; Tak o co chodzi?
L; Pan mąż przeszedł właśnie bardzo ryzykowną operację. Są małe szanse na to że wróci do zdrowia.
T; Ale jak to ? Przecież on jest silny będzie walczyć!
L; Organizm jest bardzo słaby.
T; On z tego wyjdzie dla mnie i dla jego syna.
Po tych słowach wróciłaś do męża. Cały czas wyobrażałaś sobie moment w którym on się budzi i jest co raz lepiej. Zaraz na Sali zjawiła się reszta 1D. Siedzieliście przy Niallu w milczeniu. W oczach każdego z chłopaków były łzy. Nie dopuszczali do sobie myśli ,że Niall może odejść. Przecież twoje życie ległoby w gruzach. Po tygodniu twój synek wyszedł ze szpitala. Poprosiłaś swoją mamę aby się nim zajęła. Ty cały czas chciałaś być przy Niall’u. Mijały tygodnie nic nie poprawiało się. Horan nadal walczył o życie. Cały czas  powtarzałaś mu ,że jest silny że musi walczyć  do końca ,że nie może cię zostawić . Wydawało się że jego stan się poprawi i tak też się działo. Niall był słaby ale przytomny od razu cię poznał i pierwsze co powiedział to; „Walczyłem dla ciebie i Jonathana”. Nic nie odpowiedziałaś pocałowałaś go. Każdego dnia było coraz lepiej. Nadszedł dzień w którym miał wyjść do domu. Na tą wiadomość Jonathan zaczął skakać z radości. Byliście w domu. Jonathan cały czas siedział wtulony w swojego tatusia. Nagle usłyszałaś krzyk twojego syna z pokoju. Kiedy tam wbiegłaś zobaczyłaś nieprzytomnego Niall’a. Bez wahania zadzwoniłaś po pogotowie. Wraz z Jonathanem pojechaliście do szpitala. Okazało się że Horan ma krwiaka mózgu i szanse są znikome na to by przeżył. To był najgorszy rok w twoim życiu. Większość czasu spędzałaś przy szpitalnym łóżku. Twój mąż był w śpiączce dopóki lekarze nie usunęli mu krwiaka. Po zabiegu obudził się i powiedział, że cię kocha i nigdy cię nie zostawi. Po tych słowach znowu zasnął. Mijały dni a poprawy nie było. Jego ciało nie promieniało już jak kiedyś radością. Cały czas byli przy tobie Harry, Louis, Zayn i Liam. W twoich oczach były cały czas łzy. Nie miałaś już siły na to wszystko. Ale nie poddawałaś się, wierzyłaś w swojego męża. Pewnego dnia dostałaś telefon od policjanta. Poinformował cię ,że twoja mama i syn nie żyją. Zginęli w pożarze domu. Nie wytrzymywałaś już mąż w stanie krytycznym, twój największy skarb tak po prostu spłonął wraz z kobietą której wszystko zawdzięczałaś. Chłopaki z zespołu próbowali cię pocieszyć lecz nic nie pomagało. Twoim mieszkaniem stał się szpital. Nie odchodziłaś od blondyna na krok.  W nocy Niall obudził się i wyszeptał ci do ucha „ If we could only have this life fore one more day, If we could ony turn back taime” po czym znowu zasnął. Lekarze powtarzali ci , że to dobry znak, że teraz już będzie tylko lepiej. Przed oczami miałaś Niall’a wraz z synkiem i teściową, którzy bawili się razem. Byłaś bardzo słaba nie wierzyłaś ,że może być lepiej. Całe noce spędzałaś przy mężu. Pewnego ranka obudziłaś się przy jego łóżku a chłopaka nie było. Pobiegłaś od razu do lekarza. Dowiedziałaś się że Niall zmarł w nocy. Od razu przyjechała reszta 1D. Wszyscy nie mogliście uwierzyć w to co się stało. Po 2 dniach odbył się pogrzeb Niall’a. Nie wiedziałaś jak masz dalej żyć. Chłopacy zaproponowali ,abyś się wprowadziła do nich. Zgodziłaś się ,wszystko było ci obojętne. Pewnej nocy śniłaś o Niall’u i Jonathan’ie ,którzy wołali cię do siebie. Twój maż powiedział ci do zobaczenia wkrótce po czym obudziłaś się ze łzami w oczach. Wiedziałaś ,że to znak. Postanowiłaś iść na cmentarz. Kiedy byłaś na miejscu zaczęłaś mówić do swojej rodziny wiedząc ,że ona ciebie nie słyszy. W duchu pomyślałaś ,że musisz się z nimi spotkać. Wróciłaś do domu ,nie było tam nikogo ,ponieważ chłopcy pojechali na zakupy. Wzięłaś silne środki nasenne i uspokajające i popiłaś je wódką. Czułaś jak stajesz się słabsza jak odchodzisz. Zobaczyłaś jedynie światło i Horana ,który prowadzi cię za rękę do lepszego świata.

2 komentarze: